Dziwny był jego strach,
że nie wystarczy mu sił
na przypuszczalne „potem” po jego projektach, z tego powodu,
wielu z nich nie brał pod uwagę i nie uważał za możliwe de
realizacji. Nie robił nawet pierwszego kroku i już myślał o
ostatnim. Patrząc na sposób w jaki on widział życie, wszystko
wydawało się wyzwaniem niemożliwym, nieosiągalnym. Zapominał, że
biegacze długodystansowi, nawet maratończycy, rozpoczynają swój
bieg stawiając pierwszy krok, i w czasie swojego przygotowania
sumują kroki i odległości. Powiększając zawsze odporność, owoc
sumy małych osiągnięć i uporu, zacięcia. Nikt tego nie osiąga
dzięki jednemu wysiłkowi, osiągając sukces jedną
zwykłą decyzją.
Rozumiejąc tą
rzeczywistość sumy kroków, możemy osiągnąć to co sobie
zamierzymy. Sukces zrozumiany w ten sposób jest owocem uporu
systematyczności a nie siły. Zacięcie jest w zasięgu wszystkich,
nawet tych którzy wydają
się słabi. Nie licz twoich sił,
uzbrój się w odwagę, cierpliwość, upór i dotrzesz tam gdzie
chcesz dotrzeć.
Miłego dnia zacięcia,
uporu, stanowczości.
Publicado en español el 31 de agosto de
2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario