viernes, 6 de febrero de 2015

Mogę ON

Griselda miała dobrą kolekcję rożnych „nie mogę”. Wszystkie uporządkowane i ze swoimi etykietami wyjaśniającymi całą ich historię. Ona miała zwyczaj odświeżać je i przestawiała tak, żeby wszystkie były dobrze widoczne. Wszystkie doskonale się nadawały do usprawiedliwienia jej zastoju i do wskazania pół świata, jako winnych, lub przynajmniej wspólników jej niezliczonych porażek i rozczarowań. Tak było łatwo, tak było wygodniej. Aż pewnego dnia, jedna z tych osób, które przyszły ją odwiedzić przez przypadek, w momencie kompletnej nieuwagi, częstej u osób nieodpowiedzialnych, źle przeczytał jedną z etykiet wykrzykując z entuzjazmem „Griselda jaki wspaniały pomysł z tym Mogę ON”. Ona nie protestowała, bo i po co, zdecydowała się podłączyć niektóre z jej „mogę” żeby zobaczyć co się stanie... I stało się wiele rzeczy...

Miłego piątku „mogę”

No hay comentarios:

Publicar un comentario