miércoles, 26 de junio de 2019

Sądy i nieprzemakalność (PL)

Musiała przezwyciężyć jeszcze jeden sąd. Miała już dużo czasu by się do tego przyzwyczaić, choć czasami bolało i czuła, że niektóre opinie i sądy wypowiadane z taką łatwością wbijały jej się w skórę i dlatego pojawiała się ta dziwna alergia za każdym razem jak zmniejszała się jej odporność. Dokąd sięgała pamięcią pamięta sądy o jej stylu mówienia, chodzenia, ubierania się, myślenia i kochania. Wypłakała morze z powodu niezrozumienia. Przede wszystkim kiedy była nastolatką zaczęła wierzyć, że rzeczywiście była dziwną, czarną owcą, brzydkim kaczątkiem w historii jej życia. Potem w wieku dojrzałym była w stanie zrelatywizować niektóre z sądów i nawet myślała, że je pokonała, ale przeczuwała, że to nie było takie proste, że w głębi duszy w wiele z nich sama uwierzyła, zaakceptowała i przyswoiła. To wielka różnica wiedzieć kim się jest, lub wierzyć w to co inni mówią i powodują, że wierzymy, że jesteśmy tacy jak oni to mówią. Nie zapomnijmy, że nie jesteśmy nieprzemakalni i zawsze wsiąknie w nas kilka kropel negatywizmu który nas otacza.

Miłego dnia bez tylu sądów.

Publicado en castellano el 26 de junio de 2017

No hay comentarios:

Publicar un comentario