Mówili jej dziadkowie, że
„Nie wystarczy spać w tym samym łóżku żeby mieć te same sny”.
Mogła to sprawdzić wiele razy i czasami próba tego była bardzo
bolesna. Miała nadzieje, że
ich intymność czyniła ich równymi i sprawiała, że
czuli w ten sam sposób, chcąc iść w tym samym kierunku.
Przebudzenie z tych myśli było jak wiadro zimnej wody, chociaż ona
nie należała do tych nawiedzonych marzycielek, które mylą życie
z romantycznymi powieściami. Ze snami jest tak, że
to co śnimy w nocy musimy o tym rozmawiać w ciągu dnia. To nie
może zostać na polu przypuszczeń, przewidywań czy dobrych życzeń.
Po to żeby rzeczy stały się wspólne, obie strony czy osoby
zaangażowane w to muszą znać wszystko do najdrobniejszego
szczegółu. Klucz leży w naszej zdolności do dzielenia się tym co
śnimy w ciągu nocy czy dnia, chociaż często są to rzeczy
osobiste, w życiu rodziny czy pary, nie są sprawą
prywatną tylko wspólną
to pomaga uniknąć napięć
i frustracji.
Miłego dnia dzielonych
snów.
Publicado en español el 11 de octubre
de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario