Niektóre słowa wyrywała jak strupki ze starej rany która nigdy
się nie goiła. Każde wypowiedziane słowo powodowało nowy ból,
pojawiający się z zadziwiającą świeżością. Niewiele rzeczy w
tym życiu utrzymuje świeżość tak jak ból. Myślała co zrobić
by słowa tak nie bolały i by zniknęła strupy winy i urazów.
Pierwszym krokiem było wyczyszczenie pamięci i rozmów ze słów
które bolą ranią, oskarżają , klasyfikują i zrzucają wyłączną
odpowiedzialność na inne osoby. W tkance naszego ciała istnieją
połączenia między komórkami tak jak dzieje się w naszych
relacjach z innymi osobami. Nic nie działa samo tylko w jednym
kierunku i nie zależy tylko od jednej osoby. Dlatego w naszej tkance
relacji międzyludzkich pojawiają się rany i strupy. Być może nie
jesteśmy jedynymi odpowiedzialnymi za ich pojawienie się, ale za to
jedynymi odpowiedzialnymi za ich wyleczenie.
Miłego dnia leczenia.
Publicado en castellano 27 de mayo de
2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario