Wydawało jej się że
żyła mając bardzo mało. Stan ciągłego niedosytu męczył ją
już trochę. Narzekała na swoje szczęście widząc rozrzutność
tych którzy mieli dużo. Mieli wszystko wliczone nawet strach
proporcjonalny do ilości posiadanych rzeczy. Nie mieściło im się
dużo uczuć w sercu zajętym kontami bankowymi. Ich oczy już nie
widziały piękna świata który ich otaczał, przeczesywali horyzont
w poszukiwaniu możliwego zagrożenia, bo dziś nawet ochronie nie
można ufać. Życie mieli wygodne, chociaż czasami niewygodnie
czuli się kiedy ludzie patrzyli i rozmawiali. Ona miała bardzo mało
strachu i dużo wolności. Nikomu nic nie była winna, na nikogo nie
musiała uważać. Być może to ostatnie nie jest do końca
prawdziwe, dlatego, że
czasami musiała bronic się przed sobą samą,
i to wcale nie było łatwe zadanie. Ona była osoba która mogła
sprawić żeby jej serce wypełniło się radością lub smutkiem, by
potrafiło doceniać rzeczy które ma i osoby które są blisko i
uciec od tego wszystkiego co oznacza pragnienie czegoś dalekiego i
nieokreślonego.
Miłego dnia doceniania.
Publicado
en castellano el 21de noviembre de 2016

No hay comentarios:
Publicar un comentario