Co jakiś czas pytała się siebie samą:
co się z nią działo? Co powinna zrobić i co powinna przestać
robić, żeby czuć się szczęśliwą i nie cierpieć? Mimo, że
patrzyła na swoje życie próbując znaleźć odpowiedź,
pytając z naciskiem, nie znajdowała satysfakcjonującej ja
odpowiedzi. W jej życiu tak jak w życiu wielu osób nie było
jasnego rozgraniczenie między tym co przeżywała i tym co czuła.
Mieszały się trafne decyzje z błędami, radości ze smutkami,
śmiech ze łzami, miłość ze samotnością, pełnia z pustką.
Doświadczenie pokazywało, że
nie można oddzielić tych rzeczy, nie odbierając smaku naszemu
życiu i naszym uczuciom. Żeby żyć w pełni nie możemy uniknąć
tych mieszanek stając się aseptyczni. Ryzyka i sprzeczności dają
sens naszemu życiu, kontrasty pozwalają widzieć i doceniać to co
mamy, i jak ważne jest w naszym życiu, chociaż czasami może boleć
i kosztować kilka łez.
Miłego dnia bez
aseptyczności.
Publicado en castellano el 19 de junio
de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario