Już od jakiegoś czasu myślała żeby popełnić to
szaleństwo. W ciszy przygotowywała się żeby zrobić ten krok.
Świadoma, że nazwą
ją nieodpowiedzialną,
szaloną, i być może
nawet niemoralną.
Przyzwyczajeni do widzenia jej z pochylaną
głową i plączącą po kontach z powodu tysięcy popełnionych
błędów i tysiąca przeżytych nieszczęść, nie zniosą, że
nagle bez żadnego wytłumaczenia będzie mogła podnieść głowę i
uśmiechnąć się. To jest nie do przyjęcia. Jak śmie… i śmiała
przebaczyć sobie samej raz na zawsze i wyzwolić się z poczucia
winy, zacząć iść przez życie lekkim krokiem. To pozwalało jej
wytrzeć sobie łzy i odzyskać wiarę w siebie samą.
Wiele już wycierpiała, wiele płakała i przyszła kolej na
nauczenie się czegoś. Nie zrzucaj twoich frustracji na innych i
zostaw w przeszłości to czego już nie możesz zmienić, nie ważne
jak bardzo będziesz się starać, tam pozostają różne epizody,
złe decyzje i popełnione błędy już się nie odstaną.
Już się stało i tak zostanie. Patrząc tylko na przeszłość nie
widzisz teraźniejszości, ani przyszłości, tak że
tracisz wszystko. Jeżeli to możliwe trzeba nauczyć się wyciągać
wnioski, jeżeli nie, to przynajmniej uważać, ale co to, to tak,
przebaczyć innym i przebaczyć sobie.
Miłego dnia przebaczenia sobie samej, sobie samemu.

No hay comentarios:
Publicar un comentario