martes, 20 de diciembre de 2016

Między marzeniami i lękami (PL)

Jej marzenia pchały ją naprzód a jej leki hamowały. Żyć wśród tych obu sił wcale nie było łatwo. Dużo napięć i to niemiłe wrażenie zastoju, zostania z tyłu braku postępu we właściwym kierunku. Jej marzenia nie były przesadne, były możliwe do realizacji, mimo tego nie realizowała ich. Leki blokowały wszystko. Nie była w stanie określić wszystkich lęków które na nią czyhało. Bała się utraty tej małej pewności którą miała w życiu. Bała się bolesnego uczucia pustki. Nie chciała stracić tej odrobiny równowagi jaką osiągnęła z dużym wysiłkiem wśród tylu trudności, która pozwalała jej utrzymać się na nogach, choć czasami ze spuszczoną głową. Czasami budujemy nasze poczucie pewności na bazie przypuszczenia że coś mamy, na czymś panujemy, coś kontrolujemy. Tak naprawdę jedyna rzecz jaką mamy to nasze życie które możemy przeżywać w tym momencie. To co przeżywam nie powinno napełniać mnie lekiem. Zazwyczaj boję się tego co może się zdarzyć. Nie powinienem się bać tego co już się stało, bo się stało, jedyne co może mnie napełniać lękiem to możliwe konsekwencje w przyszłości. Tak więc żyj teraz idź naprzód i nie bój się przyszłych scenariuszy które tworzysz w twojej wyobraźni. Kochaj to co robisz, miłość wyzwala z lęków.
Miłego dnia bez lęków.

No hay comentarios:

Publicar un comentario