miércoles, 24 de junio de 2015

Lód obojętności (PL)

Gabriela nie znosiła zimna, nie pomagało ubieranie się grubo. Zimno nie pochodziło z zewnątrz, to nie wina klimatu tylko jego zachowań. Coś co kiedyś przeżył powodowało, że cały czas się zachowywał jakby chciał się bronić. Wydawało się, że chciał ochronić coś co miał w środku. Ona z czułością chciała stopić lód i przedrzeć się przez grube warstwy obojętności, by moc dotrzeć do serca które bilo w środku. Czasami były chwile w których coś się topiło, miękło troszeczkę, ale w chwili nieuwagi zasklepiały się małe szczeliny. Gabriela potrzebowała wiele cierpliwości, nie zamierzała zrezygnować. Nie była naiwna, nie wierzyła, że wszystko się zmieni w magiczny sposób. Ona chciała towarzyszyć mu w procesie samopoznania i rozpoznania przeżytych doświadczeń, które uruchomiły w nim tyle defensyw i tyle strachu przed uczuciami. Strach zamyka w sobie osoby i powoduje ze są agresywne.

Miłego dnia bez lodu obojętności. 

No hay comentarios:

Publicar un comentario