Klara z dużą dawka emocji czekała na niedziele.
Był to dla niej wielki dzień spotkania. Jej przyjaciółki z
ciekawością pytały: „Jakie masz plany na niedzielę?”,
zawsze otrzymywały tę
samą odpowiedź.
Mówiła im: „Będę miała spotkanie” i tajemniczo się
uśmiechała. Wszyscy podejrzewali, że
Klara ma jakąś sekretną
miłość. Niektóre bardziej odważne przyjaciółki, nagle bez
żadnej zapowiedzi, odwiedzały ją
z nadzieją,
że spotkają Klarę ze
swoim ukochanym, i spotykali ją
samą ale bardzo
szczęśliwą. Nucącą swoje ulubione melodie, ubraną
w najlepszą suknię,
chodzącą po domu tanecznym krokiem. Kiedy tajemnica osiągnęła
swój najwyższy punkt, ktoś zapytał wprost: „Z kim się spotkasz
w niedzielę?” i jako
odpowiedz otrzymał uśmiech. Klara w niedzielę
spotykała się z sobą samą.
Praca w ciągu tygodnie uniemożliwiała jej, zwrócić wystarczającą
uwagę na swoje uczucia i myśli. Wydawało jej się, że
wszystkie zajęcia i zmartwienia powodowały podziały i napięcia w
jej wnętrzu. Niedziela była dniem w którym mogła zebrać w jednym
miejscu i ciele, w jednym szczęściu wszystkie Klary z całego
tygodnia i nacieszyć się swoim własnym towarzystwem.
No hay comentarios:
Publicar un comentario