lunes, 23 de enero de 2017

Mar i jej pojednania (PL)

Mar by być szczęśliwa, musiała nauczyć się pogodzić wiele rzeczy w swoim życiu. Jedną z pierwszych rzeczy które musiała pogodzić była jej praca i jej życie osobiste. Każde z nich musiało mieć swój czas i swoje miejsce, nie mieszając ich i nie pozwalając by jedno wtargnęło w przestrzeń drugiego. Zadanie bardzo skomplikowane ale możliwe. Robiąc to mogła dostrzec, że była w stanie cieszyć się bardziej każdym z nich. Innym pojednaniem jakiego musiała dokonać było pojednanie się z jej przeszłością, z błędami i pomyłkami, wpadkami, które jak jakiś cień prześladowały ją. To ona musiała zrozumieć, że już nie są ważne, że już stały i się nie odstaną, pozostają w przeszłości i w pamięci. Godząc się ze swoją pamięcią, ta przestawała tak boleć i zamieniała się w naukę, ostrzeżenie, anegdotę z przeszłości z której wyszła z podniesionym czołem. Pogodzenie się z niektórymi członkami rodziny i przyjaciółmi, wymagało więcej czasu. Trzeba było zmniejszyć poziom dumy i podnieść poziom szczerości i uczciwości. Wyjaśnić zajmowane pozycje i wzajemne oczekiwania. Zostając z tym co najważniejsze, z esencja tego co była wzajemnie przeżyte i czym można się dzielić. Ostatnia z serii pojednań, być może tym najtrudniejszym i najważniejszym, było pojednanie się z sobą samą. Nie mogła się okłamywać, oszukiwać, musiała stanąć przed sobą samą taka jaka jest i jaką mówią że jest. To nie było łatwe. Półprawdy były nie do przyjęcia, ani żadne połowiczne rozwiązania. Tylko prawda i w prawdzie droga do szczęścia. Nie ważne ile pojednań na ciebie czeka są potrzebne. Zużywaj twoją energię na pojednania a nie na gniewy urazy i wyrzuty.
Miłego dnia pojednań.

No hay comentarios:

Publicar un comentario