Pytała się dlaczego jest taka okrutna? Dlaczego jej słowa mogą
tak bardzo krzywdzić, sprawiać tyle bólu? Wydawała się osobą
tak bardzo spokojną i
pokojowo nastawioną, że
dziwiły jej nagłe
wybuchy złego humoru. Były jak pioruny błyskawicy które w czasie
burzy wyładowują całą
swą moc, całą
nagromadzoną energie.
Wyglądało na to, że
wszystko to było zgodne z zasadą
która mówiła, że
„najlepszą formą
obrony jest atak”. Ata kowala i w ten sposób odwracała uwagę od
swoich braków, swojej pustki, strachu z którym musiała się
zmierzyć w samotności każdej nocy. Jej poduszka znała
westchnienia i pytania pełne trwogi na których odpowiedzią była
cisza która ogłuszała i przenikała aż do kości. Zajęta atakiem
uwalniała chociaż na moment tyle lęków i niepewności. Kiedy
spotykasz tego typu osoby, nie pozostawaj ze złym wrażeniem
pierwszego kontaktu i ataku. Staraj się odkryć a nawet zrozumieć
co przeżyły żeby zmienić się w tego typu osoby. Ich zachowania
są skutkiem przyczyny, która jest ukryta gdzieś w przeszłości.
Wyleczyć ich głębokie rany zajmuje o wiele więcej czasu niż
wyleczenie tych powierzchownych, i wiele osób nie zdaje sobie sprawy
z ich istnienia. Miej odrobinę cierpliwości.
Miłego dnia poznania
głębokich ran.
Publicado en castellano el 19 de mayo de
2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario