viernes, 12 de octubre de 2018

Być właścicielem… (PL)

Nie mieszkał w pałacu, daleko od tego był jego skromny domek, ale zawsze troszczył się o świat który go otaczał tak jakby był jego właścicielem. Nigdy nie chwalił się, że jest właścicielem czegoś więcej niż to co było nieodzowne do życia. W jego wieku potrzebowało się niewiele, ale martwił się światem. Zawsze mówił ze swoim szelmowskim uśmiechem, że chociaż nie był właścicielem świata był synem właściciela. Jego głęboka i prosta wiara popychała go do czucia się odpowiedzialnym za wszystko co go otaczało. Mając na uwadze dobre wychowanie jakie otrzymał od swoich rodziców, jego pragnieniem było zostawienie świata przynajmniej w takich samych warunkach w jakich pewnego dnia otrzymał od swoich dziadków i rodziców. Nauczyli go dbać o to co się ma pożyczone. Nie nadużywać szanując miejsce każdej rzeczy. Lubił bardzo cieszyć się cieniem który miał blisko domu. Cień który dawały mu stare drzewa których on nie sadził, dlatego czuł się dłużny i sadził inne, które za wiele lat dadzą cień tym którzy przyjdą po nim. Opiekuj się i tobą się zaopiekują. 

Miłego dnia odpowiedzialności za świat.

Publicado en castellano el 08 de abril de 2017

No hay comentarios:

Publicar un comentario