Jej potem zawsze było pełniejsze niż jej teraz. Nie wystarczało
jej miejsca ani czasu by wymienić wszystkie te rzeczy które
odkładała na potem, tak jakby to potem nie miało granic czasowych.
Starała się oszukać nawet swój głód tym co przemysł wymyślił
jako „fast food”, czymś co udawało żywność i było użyteczne
żeby wypełnić żołądek bez zaspokojenia jej potrzeb. Togo czego
nie znalazła to sposobu w jaki mogłaby wypełnić pustkę jaką
zostawiały jej uczucia, które wypadały z jej ciała jak włosy
pod prysznicem po długim okresie stresu. Nie było imitacji uczuć,
te ją nachodziły nie
prosząc o pozwolenie. Nudności z ciągłym bólem brzucha często
pojawiały się w towarzystwie ataków płaczu i drżenia całego
ciała. Wiedziała, że
coś musi z tym zrobić, ale teraz nie mogła. Mówiła, że
to zrobi potem, kiedy będzie miała trochę więcej czasu. W tym
niekorzeniącym się oczekiwaniu jej ciało tak sponiewierane
próbowało się bronic i miało ostatnie słowo „Nie”. Zrób coś
nie czekaj aż twoje ciało powie ci „nie”.
Miłego dnia teraz bez
potem.
Publicado en castellano el 05 de abril
de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario