Uważała się za osobę dość strachliwą
i niepewną. To co dla
innych było normalne i prawie naturalne, dla niej było
skomplikowanym zadaniem. Lata praktyki pozwalały jej ukryć wiele ze
swoich uczuć pod warstwą
żartów i salw śmiechu. Mimo tego wszystkiego w jej życiu szła
do przodu osiągając rzeczy które niedawno wydawały się dla niej
nieosiągalne. Całe
swoje życie czuła że
było coś co ją
popychało, przede wszystkim kiedy była z osobami które tak bardzo
kochała. Między nimi i z nimi był dobry Duch. Wystarczająca siła,
powiew, wiatr, światło, kreatywność, żeby czuć się silnymi i
iść do przodu, przezwyciężając każdą z małych i dużych
przeszkód. Jeżeli nie będziesz stawiać mu oporu dojdziesz daleko.
Miłego dnia dobrego Ducha.
Tekst napisany w Święto
Zesłania Ducha Świętego, moje pożegnanie z grupa w Paragwaju.
Publicado en castellano el 04 de junio
de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario