W jakimś miejscu musiało się schować to uczucie które od czasu
do czasu wychodziło ze swojego ukrycia i prowokowało katastrofę z
innymi uczuciami. Kiedy wydawało się, że
wszystko było już w porządku w najlepszej harmonii, wychodziło to
uczucie, szczerzyło zęby ze swoimi groźbami historiami, kradnąc
pokój i całą energie.
Co najgorsze miał kameleoniczną
zdolność zmieniać swój wygląd, i za każdym razem jak wychodził
zmieniał wygląd i był nie do poznania. Czasami pojawiał się
przebrany za strach, innymi razy za rozwagę, czy nawet
odpowiedzialność, ale to było ciężkie do odkrycia jego prawdziwe
pochodzenia i jego intencje. Tylko głęboka uczciwa rewizja
przeszłości mogła wyjaśnić jego pochodzenie zroszone łzami,
związane z przeżyciami i traumatycznymi doświadczeniami z dalekiej
przeszłości. Tak, że
dziś nie wiedząc o tym uaktywniała te uczucia broniąc się przed
cierpieniem, niestety efekt często był przeciwny, powodowała, że
czuła się gorzej, do tego stopnia, że
nie wierzyła, że w jej
życiu zasługiwała na czucie czegoś dobrego, że
jest skazana na cierpienia, łzy bez szczypty radości. Nikt nie jest
skazany na cierpienia, chociaż wszyscy cierpimy w życiu. Jeżeli
masz uczucia które sprawiają ci kłopoty za każdym razem kiedy
wydaje się, że wszystko
pójdzie dobrze, staraj się szukać ich pochodzenia i staraj się
wyleczyć rany żeby mogły się zabliźnić raz na zawsze i pozwolić
żyć bez bólu.
Miłego dnia przeglądu.
Publicado en español el 16 de julio de
2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario