Jej rodzice byli właścicielami największego sklepu w mieście.
Przyszło jej rosnąć w miejscu pełnym rzeczy, towaru, ale wszystko
były po to by to sprzedać innym. Wiele godzin swojego dzieciństwa
spędziła na zapleczu, gdzie był zapomniany towar, tak zapomniany
jak ona. Chociaż lubiła handel, czuła, że
strumień towarów i uwagi od czasu do czasu powinien zmienić
kierunek. Wydawało jej się okrutne żyć wśród tylu towarów nie
móc cieszyć się żadnym z nich, obsłużyć wszystkich klientów z
uśmiechem i radością, i zatonąć w ciszy z tymi którzy byli po
tej samej stronie lady. Czuła, że
ta cała sprawa sprzedaży
towaru tak bardzo weszła w ich życie ich relacje, że
przekroczyła zdrowe granice pracy. Istnieją rzeczy które nie są
na sprzedaż, nie maja ceny, nie mogą być towarem i kiedy nie służą
tym którzy je mają,
to oznacza, że
nie służą do niczego. Nie możemy wymazać linii która oddziela
prace od życia rodzinnego. Nasza uwaga powinna być skierowana w
rożnych kierunkach. Nie tylko widzieć tych którzy przychodzą z
zewnątrz, ale też
interesować tym którzy są wewnątrz być może czasami trochę
zapomniani na zapleczu naszego życia.
Miłego dnia
zainteresowania.
Publicado en español el 14 de julio de
2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario