Nie zawsze życie jest takie jak sobie je
wyobrażaliśmy. Być może to właśnie jest główny problem,
zawsze coś sobie wyobrażamy, piszemy i wymyślamy scenariusze
naszego własnego szczęścia. Zamiast żyć, wyobrażamy sobie nasze
życie. Jako że codzienne
wydarzenia nie przestrzegają naszego wymyślonego scenariusza
szczęścia czujemy frustracje. Brakuje nam zdrowego spokojnego
podejścia do spraw. Zamiast patrzeć na naszą
rzeczywistość, uciekamy od niej, wolimy patrzeć a wymyślony film.
Zamiast widzieć to co jest, chcemy widzieć to co sobie wyobrażamy.
Rzeczywistość wcale nie musi być zła, trzeba ją
obejrzeć ze wszystkich stron. Zawsze nam posłuży jako bezpieczna
podstawa. Kiedy sny wyparują, pozostają fundamenty.
No hay comentarios:
Publicar un comentario