Jeszcze
dużo „wczoraj” drapało plecy i ciążyło jak stara żelazna
kula, którą
mieli przykute do nogi więźniowie. Wiedziała, że
przyszłość jest przed jej oczami, ale to takie trudne, uwolnić
się od starego przyzwyczajenia bycia ofiarą.
W ten sposób, miała zapewnione, tanią
łzę współczucia. Jako, że
szczęście wydawało się tak niepewne, oddawała się, swojemu
pewnemu nieszczęściu, żebrząc o solidarność i westchnienia
współczucia. Czasami smutni idą stadami choć nie widzą
tego, a szczęśliwi są tak rzadcy, że
wydają
się samotni. Nie boj się być szczęśliwą i wszechświat cię
obejmie z miłością.
No hay comentarios:
Publicar un comentario