Andres
bardzo skarżył
się na jakość
drogi i miał
wiele racji, ta która mu przyszło
przemierzyć była
bardzo trudna. Zaledwie posuwał
się naprzód.
Właśnie tam
znajdował się
mały szczegół,
który ociekał
jego uwadze.
Kiedy inni mający
wygodne drogi pozostawali na miejscu, patrząc
jak szczęście
przechodzi przez ich oczami,
przyjmując oni
sami pozycję
zwykłych
znudzonych i pełnych
wymówek widzów.
On pchał naprzód
swoje szczęście
i marzenia wśród
błotnistych dróg
posuwając się w
stronę swoich
celów. Dzięki
temu cieszył się
niezmiernie z każdego
postępu, z
każdego
zwycięstwa.
Czasami się niecierpliwił
grzęznąc w
jakimś miejscu,
ale właśnie wtedy mógł
odkryć pełne
znaczenie słowa
solidarność,
dlatego, że
zawsze pomagały
mu osoby które były w tej samej sytuacji. W życiu
im trudniejsza staje się twoja droga, tym mniej jesteś
egoistą
i indywidualistą.
Otwierasz się na
innych, stajesz się bardziej solidarny dlatego że
czasami tyko z ich pomocą
będziesz mógł
iść dalej.
Dobra droga pomaga dojść
do celu, ale nie zapewnia nic. Wszystko zależy
od postawy tych którzy ruszają
w drogę.
Miłego
dnia solidarnego ruchu.

No hay comentarios:
Publicar un comentario