Jerzy
codziennie żywił się wszystkimi wiadomościami. Jeszcze nie
wstawał z łózka a już otrzymywał swoją
dzienną
dawkę trucizny. Jego pierwszymi witaminami były wyliczanki napadów,
gwałtów i zabójstw. Problemy w polityce krajowej i zagranicznej.
Gdy wstawał nieufnie otwierał drzwi swojego domu, bo jak Państwo
wiedza dziś nie można ufać nikomu. Świat jest pełen terrorystów,
złych ludzi, powtarzał na prawo i lewo, w czasie niewielu wizyt
jakie gościł w domu. Jerzy zatruwał się taka ilością złych
wiadomości, że
tracił zdrowy rozsadek i nie mógł normalnie patrzeć na świat,
który go otaczał. Słuchając, oglądając, czytając o
terrorystach, stał
się terrorystą
niezdolnym kochać, zaufać, mieć przyjaciół. Zło jest głośne.
Jedno uderzenie robi więcej hałasu niż tysiąc pieszczot. Jeden
krzyk jest głośniejszy od jednego uśmiechu. Nie pozwól zatruwać
się od samego rana.
No hay comentarios:
Publicar un comentario