Przekonanie nie odwiedzało
jej z taką
częstotliwością
z jaką
by chciała, ale
kiedy już ją
odwiedzało
wydawało się,
że
wszystko się zmienia w mgnieniu oka. Sprawy wydawały
się jaśniejsze.
Czuła że
jest w stanie zrobić
o wiele więcej
niż zrobiła do
tej pory. Rzucić
się w wir nowych przygód.
Nie potrzebowała
niczyjej zgody, dlatego że
miała wewnętrzne
przekonanie, że
nie zabraknie jej ani sił,
ani talentu, czy zdolności
by dotrzeć do
mety czy zakończyć
dobrze nowy projekt. Problem pojawiał
się kiedy jej
wizyta opuszczała
dom. Wtedy zaczynała
wątpić we
wszystko i rozwijać
wszystkie możliwe
najbardziej
wymyślne
pesymistyczne scenariusze. Zaproś
przekonanie to twojego domu. Przygotuj mu mieszkanie aby mogło
z tobą zostać
i towarzyszyć ci
we wszystkim co planujesz robić.
Miłego dnia
przekonania.

No hay comentarios:
Publicar un comentario