Bardzo ją
bolała przeszłość,
wydawało się,
że
miała ją
zniewoloną.
Nie wiedziała
jak się uwolnić
od niej. Będąc
szczera musiała
przyznać, że
wcale o to się nie starała,
bo zawsze jest o wiele łatwiej
odegrać rolę
ofiary niż rolę
osoby odpowiedzialnej. Na swojej życiowej
drodze spotykała
osoby które próbowały
ją
przestrzec, że
każda decyzja
którą
podejmowała
niosła ze sobą
konsekwencje. Ona jeszcze łudziła się,
że
można uniknąć
konsekwencji, życie jej pokazywało
jak bardzo się myliła.
Wiele razy miała
wrażenie, że
przeszłość
jest jak płomień,
który zamienia w popiół
każdą nową
rzecz która chce się urodzić.
I być może wiele razy tak było, ale nawet między węglami,
w zgliszczach rodzi się nowa możliwość,
nowa historia,
nowe życie. Przyznaj się do twojej odpowiedzialności
za przeszłość
i uwolnij się od niej ucząc
się od tego co przeżyte.
Każdego dnia
naszego życia
kiedy wschodzi słońce
kiełkują
nasienie zmiany, nowości
i szczęścia.
Miłego dnia nowości.

No hay comentarios:
Publicar un comentario