Maria
czuła, że już się jej
zużyły stare odpowiedzi, powtarzane tyle razy, kiedy ktoś zadawał
pytania. Już nic nie usprawiedliwiały, ani nie tłumaczyły nic z
tego co działo się z jej życiem. Jej brak działania, nie można
było wytłumaczyć wyblakłym strachem, nadmuchanym przed laty.
Miała możliwość sprawdzić wiele razy, że
był nieuzasadniony, że
nie miały podstawy jej obawy. Jako że
narzekać zawsze jest łatwiej niż coś zmienić, wybierała
narzekanie. Kiedy możliwości docierały do jej drzwi udawała że
śpi. Kiedy przyjmowała wizyty wyciągała swój różaniec skarg i
rozpoczynała swoje nabożeństwo do szarego życia, bez kierunku,
bez smaku. Niewielu podzielało jej duchowość ale zawsze znajdował
się ktoś gotowy do tworzenia chóru z nią. Będąc razem w dwie
lub trzy osoby jest o wiele łatwiej czuć się usprawiedliwionym, i
powiększyć swoją zdolność znajdowania winnych. Kieruj twoim
życiem, każdy świt otwiera przed tobą księgę możliwości.
Czytaj ją i wybierz tę
która najbardziej ci odpowiada. Nie powtarzaj usprawiedliwień
których nauczyłeś się na pamięć, do niczego ci się nie
przydają. Każde z nich ma datę ważności, już są
przeterminowane.
Miłego
dnia możliwości.

No hay comentarios:
Publicar un comentario