W jej domu było dużo aparatów i wszystkie one były
podłączone, niektóre z nich nawet połączone między
sobą. Jakieś nowe aplikacje które właśnie testowała pozwalały
kontrolować niektóre z tych aparatów na odległość za pomocą
telefonu. Za każdym razem kiedy musiała sprzątać zaplątywała
się w pajęczynie kabli. Patrząc na nie śniła o aparatach wolnych
od tych więzów. Wiedziała, że
można już zrezygnować z niektórych z nich używając łącza
bezprzewodowe, ale zawsze istniała potrzeba podłączenia ich do
jakiegoś źródła zasilania, czy to energii elektrycznej czy by
naładować ich baterie pozwalając im w ten sposób na działanie i
bycie użytecznymi. Patrząc na te kable pytała się siebie samą:
do czego jest „podłączoną”? Co ją
„zasila”? my również potrzebujemy siły która pozwala nam być
użytecznymi i nie zwykłymi aparatami które zajmują miejsce i
zbierają kurz.
Miłego dnia połączenia bez zniewolenia.
Publicado en castellano el 28 de enero de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario