Co jakiś czas Antonia zapalała świece. Nie robiła
tego z powodu braku energii elektrycznej, chociaż często były
przerwy w jej dostawie. Robiła to dlatego, że
chciała widzieć jak tańczy płomień świecy, grę cieni i zwykle
rzeczy oświecone w inny sposób w innym świetle. Światło świecy
zmusza tych którzy chcą wykorzystać je lepiej przybliżyć się
bardziej. Zbliżając się do światła świecy i do siebie nawzajem.
Tańczący płomień świecy oświetlał ich twarze i odbijał się w
ich oczach,w niektórych przypadkach przywracając dziecięcy zachwyt
już zapomniany. Cienie w swoim tańcu odbierały trochę powagi i
nadętej dumy. Pycha i dystans topiły się jak wosk, zostawiając
cieple i światło ostatnie słowo. Wśród ciemności mała świeca
zmienia wszystko i nie tylko dla jednej osoby która ją
zapala tylko dla wszystkich którzy chcą się do niej zbliżyć.
Możemy być jak świece dając innym odrobinę światła i ciepła.
Miłego dnia zapalonych świec.
Publicado en castellano el 02 de febrero de 20017

No hay comentarios:
Publicar un comentario