martes, 22 de octubre de 2013

Zanim powiesz Kocham (PL)

Anastazja tak bardzo bała się być sama, że zanim rany które jej zostawił jeden związek się zagoją już szukała nowego. Z powodu takiej ilości cierpień w jej życiu, przestała odróżniać miłość od zniewolenia, prawdę od kłamstwa, szczerość od gry pozorów. Chciała być z kimś, chciała być blisko kogoś. Wszystko tylko nie być sama, nie być ze sobą samą. Jedna pieszczota zabierała ją do nieba, pozwalała jej zapomnieć o wszystkim. Znów na chwilę była księżniczką z bajki. Potem krzyki i ciosy sprowadzały ją na ziemię, gdzie znów była służącą. Krzyczał to niej „Dziwka”. Właściwie przyzwyczaiła się do tego i akceptowała jako jej drugie imię. Aż któregoś dnia zatrzymała się, spojrzała na swój skulony cień i powiedziała do siebie samej „to nie ma sensu”. Nie ma sensu, żebrać, prosić, by jej dano to, czego ona nie ma. W jej uszach rozbrzmiało, to czego kiedyś nauczyła się na pamięć. Stara nauka „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Musiała, nauczyć się mówić: „Kocham się”, zanim mogła powiedzieć „Kocham cię”. Jeżeli się nie kochamy, nikt nam nie da tego czego nie mamy, ani nie znamy. Miłość się daje, przeżywa, buduje. Nikt jej nie ma w całości i gotowej.

No hay comentarios:

Publicar un comentario