miércoles, 23 de noviembre de 2016

Trzęsąc się ale nie z zimna (PL)

W te zimne dni jej ciało trzęsło się jak galareta, ale nie z powodu zimna się tak trzęsła. Była wdzięczna zimnu za jego obecność. Było bardzo użyteczne dla niej i służyło jako dobra wymówka, dobre alibi. Pozwalało ukryć prawdziwą przyczynę tego widocznego drżenia jaką był wstrząsający brak miłości. Dystans uczuciowy przenikał do szpiku kości i nie było ubrania które mogło emu zaradzić. Im więcej ubrania zakładała tym głębsze było uczucie zimna które przemierzało jej wnętrze. Ulga nie znajdowała się w kaloryferach czy grzejnikach które rozdmuchiwały ciepłe powietrze tylko była jedna znana medycyna z gwarantowanym skutkiem – uścisk. Taki prawdziwy uścisk z tych które obejmują duszę. Nie z tych oficjalnych poklepiwań po ramionach danych na odległość. Jasne uścisk nie był odosobniony przychodził w towarzystwie słów które trafiały do serca i rozpalały iskry miłości. Te same biorą na siebie odpowiedzialność za uczucie ciepła w reszcie ciała. W te zimne dni staraj się być blisko nie tylko fizycznie. Okazuj twoją miłość tym których kochasz. Twoim dystansem nie czyń tego zimna jeszcze trudniejszym do zniesienie.
Miłego dnia bliskości uczuć.

No hay comentarios:

Publicar un comentario