Nie pytała ile drogi ma przed sobą
ani ile już przeszła. To co wydawało jej się najważniejsze to to
że cały czas była w
drodze. Droga dla niej była symbolem procesu, w którym bardziej niż
kilometry gromadziły się doświadczenia. Można nauczyć się
widzieć więcej i widzieć lepiej. W drodze zawsze szuka się
punktów odniesienia, próbuje się odnaleźć się w przestrzeni.
Nie dzieje się tak w siedzącym trybie życia, patrząc z fotelu czy
z sofy wszystko zawsze jest w tym samym miejscu i tak samo odległe.
Nic nie zaskakuje, nic nie jest wyzwaniem, ani nie próbuje naszych
talentów lub zdolności. Nie chodzi o prowadzenie koczowniczego
tryby życia, czy podróżowania po całym świecie w czasie
niekończących się podroży, chodzi o wyjście z wygodnej
przestrzeni i spotkanie z innymi osobami i innymi sytuacjami,
zdobywając nowe doświadczenia. Żeby to było możliwe trzeba
dobrze otworzyć oczy, umysł i serce. Życie jest czymś większym
niż to co przeżyłeś. Nie żal
się gdy twoje życie nie satysfakcjonuje ciebie, zawsze masz więcej
do dyspozycji tylko się odważ przeżyć to co cię
czeka.
Miłego dnia w drodze.
Publicado en castellano el 22 de abril
de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario