Nic nowego nie wychodziło z jego ust. Mówił to co zawsze, mimo
tego jego słowa nie znikały w pustce, jak to się działo do tej
pory. Zmiana nie zaszła w jego słowach tylko w jego zachowaniach.
Do niedawna działo się z nim to co dzieje się z wieloma osobami.
Mówił i obiecał jedną
rzecz i natychmiast robił inną
przeciwną temu co
obiecał. Wpadając w tę
samą pułapkę, nawet
nie próbował się usprawiedliwiać, to już wydawało się czymś
normalnym. Już nikt nie chciał słuchać ani jego obietnic, ani
jego przysiąg. Jego słowa były zbyt daleko od jego czynów, ta
odległość zaczynała nasiąkać niedowiarstwem, i brakiem
zaufania, zabierała go wiele razy do odosobnienia, izolacji a nawet
samotności. Miał tylko jedno wyjście, albo przestać obiecywać
nie rozbudzając nadziei innych albo zmienić zachowanie stając się
osobą której można
wierzyć szanować i obdarzyć zaufaniem. Chociaż sporo to go
kosztowało zrobił to.
Miłego
dnia slow opartych na czynach.
Publicado en castellano el 21 de abril
de 2017.

No hay comentarios:
Publicar un comentario