„Coś” nie dawało
jej spokoju. Nie potrafiła zdefiniować czym było to „coś”,
ale wiedziała, że to
mają wszyscy. To „coś”
co czasami ma smak jakiejś zaległej sprawy, czy nieodbytej rozmowy,
nie wysłanej wiadomości, czy nagle przerwanej dyskusji. To mogłaby
być nieskończona lista. Trzeba bardzo uważać żeby nasze życie
nie wypełniło się tym „czymś”, bo może nas kompletnie
zablokować, odebrać pokój, spokój dobry sen i apetyt. Kiedy zbyt
wiele rzeczy czeka na rozwiązanie tracimy z oczu to co jest
naprawdę ważne. Wiele rzeczy które napełniało nas radością i
dawało sens naszemu życiu, nagle staje się ciężarem,
monotonnymi, bezsmakowymi obowiązkami. Być może to niemożliwe by
nie mieć nic zaległego, ale staraj się zająć tym co możesz i
twój pokój będzie wzrastał a z nim lepsze samopoczucie.
Miłego dnia zajęcia się
„czymś”.
Publicado en castellano el 02 de mayo de
2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario