Już od jakiegoś czasu nie zatrzymywała się i z tego powodu nie
miała czasu by popatrzeć na siebie w lustrze. Od ostatniego razu
kiedy to zrobiła już minęło sporo czasu. Ona cały czas miała
zapisany w pamięci tamten obraz. Zazwyczaj była w stanie zauważyć
nawet najmniejsze zmiany u innych, nie widziała tych które
dotyczyły jej samej. Nie chodziło o patrzenie w lustro żeby się
uczesać, czy poprawić makijaż, tylko o głębokie spojrzenie z
zewnątrz do wewnątrz. Nie w pogoni za krostami, zmarszczkami, czy
siwymi włosami, tylko w poszukiwaniu pęknięć, ran i stwardnień w
jej duszy. Życie nas zmienia i cały czas nas kształtuje. Nikt nie
może uciec od tych zmian i żaden kosmetyk ich nie ukryje. Przeżycia
i doświadczenia pozostawiają swoje znaki w naszym wnętrzu i
czasami nawet na zewnątrz. Dobrze zatrzymać się i spojrzeć w
lustro. W to najtrudniejsze z luster jakim są oczy osoby bliskiej,
kochanej. Obserwować żeby zobaczyć, czy nie uciekają od nas, czy
nie unikają nas. I oczywiście popatrzeć na nas w najzwyklejszym
lustrze, żeby zobaczyć jak się czujemy z nami samymi.
Miłego dnia zatrzymania
się na chwile i patrzenia.
Publicado en español el 21 de
septiembre de 2017

No hay comentarios:
Publicar un comentario