Na początku nie mówiła
o tym nikomu, nie była już taka młoda, ale czuła, że
nosiła w sobie nowe życie. Nie potrafiła wytłumaczyć swoim
przyjaciołom tego co czuła. Kiedy im o tym mówiła, wszyscy
wyobrażali sobie, że za
kilka miesięcy będzie miała dziecko, kątem oka obserwowali jej
brzuch żeby sprawdzić czy już po niej widać ciąże. Ona mówiła
o życiu nie o dzieciach. Jak mówią antyczni mędrcy w brzuchu tego
życia które żyjemy jest nowe życie które chce się narodzić.
Życie lepsze, inne. Tym co robimy starajmy się pomoc w „porodzie
w narodzinach” tego nowego życia, dlatego, że
w brzuchu tego świata są inne światy i w brzuchu tego czasu są
inne czasy. My wszyscy nosimy w sobie nowe życie i jesteśmy
odpowiedzialni za jego narodziny, które czasami są bolesne i trwają
całe nasze życie, jesteśmy położnymi towarzyszącymi narodzinom
nowej historii. Nowej historii pełnej życia i nadziei.
Miłego dnia noszenia w
sobie życia.

No hay comentarios:
Publicar un comentario