Monika
zaczęła wyciągać problemy z każdego przedziału swojego życia.
Chciała to wszystko posprzątać. Wyciągała te problemy i rzucała
w róg zmartwień. Były tam problemy stare pachnące naftaliną
zapomnienia i negacji, ale też
i nowe z wyzywającymi kolorami y aromatem stresów. Wydawało się,
że
jest ich wiele, piękna kolekcja, ale jak przyjrzała im się lepiej,
zdała sobie sprawę, że
były jak góra prania do prasowania. Każdy z nich potrzebował
odpowiedniej temperatury cierpliwości i odpowiedniego nacisku, który
wygładzał zagięcia i pomarszczenia niemożliwości. Kiedy je
wyprasowała rozsądkiem i złożyła spokojem, wszystkie mieściły
się na niewielkiej przestrzeni zwanej Doświadczenia.
No hay comentarios:
Publicar un comentario