Sandra
nie miała pełnej jasności gdzie chciałaby mieszkać. Już wiele
razy zmieniła dom, miejsce zamieszkania. Była przyzwyczajona do
przeprowadzek. To co miała, mieściło się w dwóch walizkach i
torbie. Mimo to kiedy docierała na nowe miejsce, nie ważne jak
przestrzenne było jej mieszkanie, z biegiem czasu czuła, że
dusiła się w nim. Kidy się rozpakowała i poukładała swoje
rzeczy, pojawiało się to, co tak bardzo chciała zostawić za sobą
– jej lęki. Te
doskonale się adoptowały i przyzwyczajały do każdego miejsca
gdzie ona szla. Natychmiast czuły się jak u siebie,zanim ona
zdążyła się odnaleźć. Nie ważna była odległość ani sposób
w jaki pakowała walizki, zawsze działo się to samo, jej lęki
jej towarzyszyły. Zanim kolejny raz zmieni miejsce powinna dobrze
poznać swoje lęki. Lęki
odkryte i poznane przestają być lękami
i staja się wyzwaniami. Z wyzwaniami trzeba się zmierzyć,
pozwalają nam wzrastać, i czynią nas silniejszymi. Nie uciekaj od
twoich lęków, poznaj je i zmierz się z nimi.
Miłego
dnia poznania lęków.

No hay comentarios:
Publicar un comentario