Klaudelina
szukała kilku smutków, które zostawiła na słońcu w ogrodzie. To
były stare smutki, już dość wyblakłe, które już nie nadawały
się nawet do płakania nad nimi. Klaudelina dbała o nie, nie po to
żeby ich używać, tylko po to żeby je przetwarzać. Przetwarzając
je uzyskiwała kilka korzyści naraz. Smutki przestawały być
smutkami, często stawały się radościami lub anegdotami z
przeszłości, już nie zanieczyszczały jej życiowej drogi. Była
jeszcze inna korzyść, cały proces od pojawienia się pierwszych
smutków aż do końca ich przetwarzania był pełen nauki. Sprawdź
twoje posiadłości. Wszyscy kryjemy rożne uczucia, być może, coś
można przetwarzać niektóre z nich. Dać im lepszy użytek.
Miłego
dnia przetwarzania.

No hay comentarios:
Publicar un comentario