Męczyła się, męczyła się bardzo, dlatego że
nie mogła nic zrozumieć z tego co się działo. Jedną rzeczą było
to co czuła a zupełnie inną to co robiła. Kochali się bardzo,
uwielbiali razem spędzać czas. Kiedy byli blisko wszystko wydawało
się w jak najlepszym porządku. Kiedy oddalali się, wiele rzeczy
zaczynało zajmować przestrzeń między nimi i oni zaczynali
zajmować się wieloma rzeczami. Wchodzili w swoje światy i te
światy ich kształtowały. Czasami bardziej podporządkowywali się
swoim światom z ich wymaganiami, regułami, niż swojej miłości.
Razem wydawali się innymi osobami niż oddzielnie. Doszli do takiego
stopnia zamieszania, że
czasami zaczynali podejrzewać, że
któreś z nich udaje, i pytać siebie jakie zachowanie jest szczere,
prawdziwe. Szukamy bezpieczeństwa, szczerości, uczciwości, i
prawdy i nie zawsze je znajdujemy. Udawanie bardzo boli i w niczym
nie pomaga. W relacjach bądź sobą samym jedną
osobą a nie dwiema lub
trzema naraz. Bądź szczery przed sobą
samym i przed osobami które kochasz. Nie rób z życia teatru.
Miłego dnia jedności.

No hay comentarios:
Publicar un comentario